Jeden kalendarz rządzi wszystkim: „kotwice” i bufory
Po leczeniu onkologicznym największym źródłem chaosu bywa rozjeżdżający się plan dnia. Zasada podstawowa: trzymaj wszystko w jednym kalendarzu (praca, wizyty, rehabilitacja, dom) i zacznij od wpisania „kotwic” – rzeczy nieprzesuwalnych: badania, kontrole, rehabilitacja, godziny pracy, odbiory dzieci. Do każdej wizyty dopisz od razu: czas dojazdu + rejestrację + 30–60 minut buforu po. Tip: ustaw powtarzalne bloki „regeneracja” 2–3 razy w tygodniu (np. 20–30 min) – wpisane w kalendarz są realniejsze niż „odpocznę, jak się uda”.
Plan „tydzień kontrolny”: gotowy szablon na tydzień z badaniami
Tydzień kontroli działa najlepiej, gdy ma z góry inny tryb. Ustal schemat: dzień przed badaniem – tylko lekkie zadania, bez terminów „na styk”; dzień badania – minimum spotkań, praca tylko w krótkich blokach; dzień po – powrót do rytmu, ale nadal bez przeciążania. Tip: zaplanuj z przełożonym/zespołem stałe okno „kontrolne” (np. raz w miesiącu) i ustal, że w tym tygodniu bierzesz mniej rzeczy „na już”, a dowozisz to, co krytyczne. To prościej niż tłumaczyć się każdorazowo.
Minimalizacja dojazdów: łączenie spraw i „pakiet jednego wyjścia”
Dojazdy często kosztują więcej energii niż sama wizyta czy kilka godzin pracy. Stosuj zasadę jednego wyjścia: jeśli już jedziesz, łącz w jednej trasie badanie + aptekę + zakupy. Tam, gdzie się da, korzystaj z: e-recept, wyników online, rejestracji internetowej, teleporad i dostaw do domu. Tip: trzymaj stałą „torbę medyczną” (dokumenty, lista leków, woda, przekąska, ładowarka) – mniej szukania = mniej stresu i mniej spóźnień.
Automatyzacje: mniej pamiętania, mniej decyzji
Po chorobie najwięcej energii zjadają drobne decyzje i „pilnowanie wszystkiego w głowie”. Ustaw automatyczne przypomnienia: terminy badań (np. 2 tygodnie i 2 dni wcześniej), leki, nawodnienie, rehabilitację, płatności. Zrób trzy krótkie checklisty w notatkach: wizyta/badanie (pytania, wyniki, dokumenty), dzień pracy (3 priorytety, przerwy), dom (minimum do ogarnięcia). Tip: powtarzalne zakupy przenieś do subskrypcji/stałego koszyka (apteka, środki higieniczne) – to realnie oszczędza siły co tydzień.
Tydzień w trzech wersjach: pełna / średnia / minimum
Żeby utrzymać rytm bez poczucia winy, zaplanuj tydzień w 3 trybach. Pełna: normalne tempo. Średnia: mniej spotkań, 1–2 kluczowe zadania dziennie. Minimum: tylko rzeczy krytyczne + regeneracja. Z góry zdecyduj, co odpada jako pierwsze (np. dodatkowe spotkania, sprawy „na kiedyś”, obowiązki domowe, które mogą poczekać). Tip: ustal prosty komunikat do pracy: „mam tydzień kontrolny/tryb minimum – dowożę X i Y, resztę planuję na [data]”. To daje przewidywalność i chroni Cię przed przeciążeniem.